Wszystkie »

  • Wpisów:22
  • Średnio co: 66 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 14:34
  • Licznik odwiedzin:1 308 / 1531 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Miałam jutro napisać tak wiem ale dzisiaj naszło mnie na upieczenie czegoś prostego, słodkiego i smacznego. Wymyśliłam sobie ciacho z dżemem z kawałkami owoców brzoskwini i kruszonką oczywiście bo mój mężczyzna ją wręcz uwielbia.
Ciasto jest naprawdę bardzo proste i szybciutkie do wykonania. Nawet na niezapowiedzianą wizytę gdzie nie mam nic słodkiego do kawy sprawdzi się w 100%.

Do przygotowania ciasta potrzebujemy

9 łyżek mąki tortowej lub uniwersalnej
9 łyżek cukru
9 łyżek oleju rzepakowego lub roślinnego
4 jajka
1 cukier waniliowy
1 kopiata łyżeczka proszku do pieczenia
barwnik w żelu Dr Oetker zielony - najfajniej wygląda wtedy ciasto aczkolwiek dałam go ciut za mało i wyszło takie mało zielonkawe

Wszystkie składniki trzeba dobrze wymieszać na jednolitą masę. Czasem odlewam 4-5 łyżek do kubeczka i dodaję kakao do tej części żeby później fajnie polać po zielonym cieście wylanym już do foremki. Ja używam małej formy kwadratowej ale fajnie też wychodzi w keksówce.

Na górę ciasta można dać tak jak dałam dzisiaj dżem tylko po troszku rzucany po cieście byle nie dużo bo całkiem opadnie na dół. Ewentualnie owoce typu truskawki, maliny lub jagody.

Wstawiamy do piekarnika na ok 45 minut w 170-180 stopniach

Kruszonka na wierzch ciasta prosta sprawa

4 łyżki prawdziwego masła
5 łyżek cukru
5 łyżek mąki

i wysypujemy mąke i cukier dalejmy masło i nożem siekamy aż obtoczą się kawałeczki masła w cukrze i mące a następnie bierzemy w ręce i lekko przecieramy zrobią nam się ładne żółtciutkie kulki i tzw gruby piasek.

I kiedy minie czas 37 minut pieczenia wyciągamy ciacho i posypujemy kruszonką. Wkładamy spowrotem na ok 6-8 minut. Wyjmujemy ciasto odstawiamy do przestygnięcia a potem wcinamy. Najlepiej popijając szklanką zimnego mleka mmmmm

Smacznego
 

 
Długa przerwa w moim blogu ale mam nadzieję że nikt nie będzie miał mi tego za złe.
Wszystko przez brak czasu a brak czasu przez pracę, grę i inne ważne aspekty mojego życia
Postaram się Was czymś nowym zaskoczyć już po tym weekendzie obiecuję

A na razie trzymajcie się cieplutko i korzystajcie z pięknej słonecznej pogody.
 

 
Zapiekanka. Brzmi znajomo z pewnością. Zapiekanki na bagietkach zapiekanki makaronowe lub z ziemniaków. Odkąd sięgam pamięcią zawsze w domu mama robiła tradycyjnie zapiekanke z ziemniaków z jajkiem z kiełbasą smażoną cebulką. Najlepsza i najsmaczniejsza zapiekanka jaką jadłam. Dzisiaj naszło mnie na zapiekankę ale tym razem z mięsem mielonym smażonym z pomidorami bez skórki pokrojonymi w kostkę z dwoma łyżkami ketchupu i przyprawami. Na koniec dodałam troszkę mąki. Poczekałam aż przestygnie. Dodałam ciutkę bazylii przemieszałam dokładnie. Jak to tradycyjnie bywa wyłożyłam naczynie żaroodporne podgotowanymi ziemniakami pokrojonymi w plastry a potem roztrzepałam jajko z niewielką ilością mleka i soli i podlalam ziemniaki. Później warstwa mięsa z sosem mnie akurat ok 40 dag. Na to reszta ziemniakow jajko i na samą górę kilka plastrów ser żółtego edamskiego.
 

 
Dzisiaj brak weny na jakiekolwiek gotowania i przepisy. Jedyne co mogę polecić na te zimne dni (u nas ledwo 10 stopni) to gorąca herbata zwykła np saga do tego plasterek pomarańczy, dwa goździki, ciut cynamonu zetrzeć i dać łyżkę prawdziwego soku malinowego. Jeśli ktoś ma rum to ewentualnie łyżeczkę rumu. Pychotka na wieczorny chłód.
 

 
Chyba większość lubi placki tortilli albo bułki pita.
Ja zakupiłam placki tortilli z myślą a zrobię tortillę z kurakiem i sosem czosnkowym. Ale oczywiście plan się zmienił i zrobiłam coś innego.

Mianowicie mięso mielone z nutą pomidorów. Podsmażyłam mięso na niewielkiej ilości oleju. Pokroiłam dwa duże pomidory malinowe w kostkę ale bez skórki. Wszystko razem dusiłam przez 10 minut dolewając literatkę wody. Wrzuciłam pół kostki warzywnej, sól i pieprz do smaku. A koniec dałam 2 łyżki bułki tartej. Zostawiłam do przestygnięcia.
Potem nasmarowałam troszkę tortillę moim sosem tzatziki rzuciłam porwany liść sałaty lodowej i na to mięsko. Zwinęłam to w jakby prostokąt chociaż można dołem podwinąć ciasto do środka i zawinąć trochę folią. Drugi sposób to maczanie kawałków placka w sosie.
Jeszcze nie próbowałam z pitą ale myślę że najlepiej się skomponuje z mięsem i sosem. Do pity włożyłabym dwa liście sałaty, 2-3 plasterki czerwonej cebulki i dać to mięsko a na górę starty ser żółty. Myślę że będzie bardzo bardzo dobre. Wypróbuję to napiszę co lepsze czy tortilla czy pita :-)
 

 
Rozgotowaly mi sie nie co ziemniaki i myślenie co z nimi zrobić. Ziemniaków było 6 na krzyż średnich. Dodałam całe jajo, 3 łyżki mąki i dobrze utarłam. Jak było zbyt rzadkie dodałam jeszcze ciut mąki. Przyprawiłam pieprzem i solą. Zagotowałam wodę lekko osoloną. Łyżka nabierałam ciasto i kładłam na wodę. Zrobiłam kilka kulek w rękach ale się kleiło zbyt mocno do dłoni także patent na łyżkę naj :-). Gotowałam aż wypłynęły i potem jeszcze od tego momentu 1,5 minuty. Fajne bliżej niezidentyfikowane kluski. Z samych gotowanych ziemniaków ale pyszne.
A wyglądają właśnie tak jak zdjęcie pokazuje.
 

 
Mój ulubiony sosik którego używam do wszystkiego.

2 duże kubki jogurtu greckiego

3 ogórki szklarniowe starte na grubych oczkach zasolone aby pozbyć się nadmiaru wody,

1 duża łodyga selera naciowego startego na grubych oczkach lub pokrojonego w cieniutkie plasterki


2-3 ząbki czosnku średniej wielkości przeciśniete przez wyciskarkę nie siekany

Średni pęczek koperku i z tego potrzebujemy tylko "natkę" bez łodyg drobno posiekaną

Z połowy limonki sok do zakwaszenia

Przyprawa Kamis Sos Tzatziki. I tutaj kupcie 2 opakowania. W zależnoci jak chcecie mieć intensywny w smaku wasz sos. Ja zużywam czasem jedno czasem półtora opakowania.

Wszystkie składniki łączymy z ze sobą i odstawiamy sos do lodówki na około godzinę co jakiś czas mieszając aby czosnek i koperek oddały swój aromat i smak.

Pyszny naprawdę pyszny sos i polecam go do wszystkiego nie tylko do mięs ale i do lekkich surówek czy nawet do kanapki z serem żółtym ;-)


Smacznego
 

 
Wymyśliłam sos z gotowych właściwie produktów ale jednak na swój sposób. Przestały mi smakować sosy tzw sklepowe a ten posmakował wielu moim znajomym.

Do przygotowania tego sosu potrzebujemy:

2 puszki pomidorów krojonych

Mały słoiczek ketchupu

Mały słoiczek czosnku marynowanego w zalewie ziołowej

Mały słoiczek marynowanej cebulki

1i 1/2 łyżeczki musztardy najlepiej roleski na smak

3 łyżki majonezu winiary lub splendido

1/2 łyżeczki cukru

Szczypta papryki ostrej w proszku

Szczypta pieprzu ziołowego

Pomidory możemy jeszcze pokroić drobniej żeby tylko było je czuć delikatnie w sosie i nie odcedzamy sosu który jest w puszce. Cebulke kroimy dość drobno i czosnek również. Dodajemy słoiczek ketchupu, majonez, musztardę, i przyprawy cukier, papryka, pieprz. Wszystko dobrze mieszamy. Należy spróbować sosu ponieważ ma mieć on smak lekko kwaśny i zarazem słodki. Jeśli jest za mało wyrazisty dodać ciut cukru i koncentratu.
 

 
Chwila wytchnienia w pracy wiec przepis na obiecaną sałatkę.

Nazwa sałatki powstała od tak w momencie. Sama zastanawiałam się czemu wyborna ale wystarczy spojrzeć jakie składniki tu wchodzą i myślę że właśnie dlatego.
Dość tu rozczulania się nad nazwami i do dzieła.

Co nam potrzebne do wykonania wybornej :

3 woreczki kaszy kus-kus

4 niewielkie ogórki kiszone

2 duże pomidory najlepiej malinowe

1 mały słoik pieczarek marynowanych

1 średnia czerwona świeża papryka

3/4 puszki kukurydzy

1 duża cebula

50 dag kiełbasek frankfurterek lub kornetek

2 łyżki oleju

Kaszę ugotować z niewielką ilością soli. Pomidory, paprykę, pieczarki i ogórko pokroić w niewielką ale i nie za drobną kostkę. Frankfurterki lub kornetki pokroić sredniej grubości plasterki i z cebulą pokrojoną w kostkę delikatnie podsmażyć. Kukurydzę odcedzić i przelać gorącą wodą. Podsmażoną cebulkę z kiełbaskami odcedzić od tłuszczu lub na chwilę wyłożyć na ręcznik papierowy żeby nie było to zbyt tłuste do sałatki. Wszystkie składniki wymieszać ze sobą. Ja dodaję do tego 2 łyżeczki oleju z pestek winogron zeby nie było to zbyt suche. Natomiast moja znajoma dodaje 1,5 łyżeczki zwykłego oleju słonecznikowego i też jest bardzo smaczne. Żadnego majonezu, żadnej śmietany żeby nie obciążać sałatki. Odstawiamy do lodówki na 20-30 minut. Przed samym podaniem doprawić solą, pieprzem ziołowym i ewentualnie odrobiną tymianku.

Życzę smacznego :-)
 

 
Hmmm zaledwie kilka dni mnie nie było. Nic nie pisałam ale widzę że zainteresowanie moimi przepisami jest znikome...No cóż narazie wracam do pracy która przynosi mi dochody.....Jak znajdę dziś czas uraczę was pyszną sałatką w sam raz na sezon grillowy jak i dobreńkim sosem do pieczonych udek na grillu i szaszłyków.

Buziaki maliniaki ;*
 

 
Dzisiejsza pogoda schodzi na psy a człowiek zapitalał w pracy w terenie do tego.
Przyjechałam do domu no i głodna. Co by tu na szybko zjeść i eureka wymyśliłam Domowe zapiekanki " co się nawinie".

Na moje wykonanie składały się:

3 połówki bułki

Ser żółty

Ser czerwony ( żółty z suszonymi pomidorami)

Sucha krakowska

Ser topiony trojkaty z ziolami

Tyci masła do posmarowania delikatnie zapiekanek

Ketchup

No i prosta sprawa ponakładanie składników tak jak na pizze plus na samej gorze pokrojony w male kosteczki topiony serek. Nagrzewamy piekarnik na 180 C i na doslownie 3-4 minutki wkładamy zapiekanki. Pyszności naprawdę i szybkie i łatwe w wykonaniu.

Smacznego
 

 


2 gałki sorbetu cytrynowego lub pomarańczowego
1 gałka lodów śmietankowych
4-6 listków świeżej mięty
1 litr sprite schłodzony mocno
1 plaster ananasa
1 mandarynka
kilka białych winogron

Bierzemy wysoki pucharek do lodów a jeśli brak to długa szklanka.
Wkładamy gałkę sorbetu i przekrojone na pół 2-3 winogrona. Następnie gałka lodów śmietankowych i kawałki mandarynki i 2-3 listki mięty. Kolejna gałka sorbetu i ananas w kostkę i 2 listki mięty. Wszystko powoli zalewamy spritem zostawiając pół ostatniej gałki nie zatopionej. Na samą górę dajemy pozostałe owoce i mięte do ozdoby...Długa łyżka do deserów, słomka i zajadamy orzeźwiający deser.


Smacznego ludki :-)
 

 
Teraz dość ciekawe połączenie z plackiem ziemniaczanym.

Coś co mnie bardzo zainspirowało to łosoś i koperek hehe.
Nie lubię i nieznoszę wręcz koperku ale tutaj naprawde pasował.

Potrzebne składniki to:

50 dag łososia sałatkowego ale i tak musimy go posiekać bardzo drobno

Sok z połowy limonki

łyżka koperku bardzo drobno posiekanego

najważniejsze 12% śmietana

Sól i pieprz ziołowy

Komplikacji tutaj nie mamy. Mieszamy łososia z połową porcji koperku i sokiem z limonki zostawiamy na ok godzine w lodówce żeby się to fajnie przegryzło. Potem dodajemy sól i pieprz do smaku. Nakładamy na placek ziemniaczany przekładamy drugim plackiem i na wierzchu polewamy delikatnie tylko do smaku wymieszaną śmietanę z koperkiem. Smak jest naprawdę dość ciekawy i bardzo to polubiłam. Niestety zdjęcia nie mam zapomniałam jakoś.


Kolejny przepis to prosta sprawa. Robimy wszystko jak na tradycyjne placki ziemniaczane.Jedyne co zmieniamy ulepszamy to drobno posiekana świeża bazylia, jeśli znajdziecie suszone drobno krojone pomidory między przyprawami to świetnie bo to kolejny składnik nadający wspaniały smak naszym plackom. Do takich placków fajnie komponuje się kefirek do popicia lekko przyprawiony słodką papryką, solą i szczyptą pieprzu cayenne.

Smacznego ;-)
 

 
I jestem po dwóch prawie dniach...Znalazłam inspirację na placki ziemniaczane. Tradycyjne już mi się przejadły a przysłowiowe po węgiersku z mięsem wieprzowym jakoś mi nie leżą.
Mam 3 nowe przepisy i myślę że mogą wam podejść smakowo.

I wersja z kurczakiem:

1 pierś z kurczaka ugotowana w curry z solą i pokrojona w kawałki średniej wielkości

1 ząbek czosnku

Mały przecier pomidorowy lub sos pomidorowy z torebki

2 łyżki śmietany

2 łyżeczki musztardy stołowej

5 dag startego na małych oczkach sera żółtego

Do smaku sól i pieprz

Podsmażamy delikatnie w rondelku czy garczku z niewielką iloscią oleju naszego kurczaka curry. Dodajemy najlepiej koncentrat pomidorowy i pół szklanki gorącej wody. Nastepnie śmietanę i musztardę mieszamy razem z przeciśniętym ząbkiem czosnku 1 łyżką mąki i troszkę wywaru pomidorowego żeby nie zważyć smietany dodając do całości wywaru. Potem wszystko zlewamy do garnka z kurczakiem w wywarze i mieszamy. Jeśli będzie zbyt rzadkie to zagęszczamy mąką z wodą. Na koniec dajemy starty ser żółty i przyprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy do rozpuszczenia się sera.
Sosik gotowy i bardzo dobry. Dzisiaj go zrobiłam i usmażyłam placki. Takie zestawienie fajnie smakuje z ogóreczkiem kiszonym mmniammii.

c.d.n
 

 

Życzę wszystkim udanej i mile spędzonej niedzieli.Ja tym czasem wybieram się w miasto w poszukiwaniu nowych pomysłów i smaków na placki ziemniaczane.....Na śląsku wszystko jest możliwe tak jak jedzenie placków ziemniaczanych z dużą ilością cukru... Co region to obyczaj hehe.
 

 
Kamcia85 to dla Ciebie również ;p

Przepis wymyślony specjalnie na wizytę mojej przyjaciółki.

Czego potrzebujemy do zrobienia tego dania.

Pierwsze a najważniejsze to ryba typu mintaj ale uwaga tylko płaty w zależności od tego na ile ma być osób to tyle płatów. Oczywiście rybkę smażymy tradycyjne w bułce mące i jajku ale przyprawiamy ją pieprzem ziołowym i niewielką ilością suszonej bazylii oraz szczyptą soli.

Do zielonej kołderki potrzebujemy:

Pudełko zamrożonego drobnego szpinaku,

Mała 18% śmietana,

2 kulki sera mozzarella

5-10 dag klasycznego żółtego typu gouda

Pieprz, sól, kucharek i do smaku troszkę wyciśniętego soku z limonki.


Kołderka do mintaja to prosta sprawa.

Szpinak wrzucamy do rondla zagotowujemy przyprawiamy pieprzem solą i delikatnie kucharkiem zeby nie przedobrzyć. Następnie dodajemy starty na grubych oczkach ser mozzarela i żółty dobrze mieszając i na sam koniec 2 łyżki śmietany. Czekamy aż wszystko delikatnie przystygnie zacznie ściągać się ser.
Nakładamy rybę i na to zieloną kołderkę aż przykryje całość po czym delikatnir skrapiamy limonką. Danie mamy gotowe. Można podawać samo z pieczywem ziołowym lub ziemniakami gotowanymi w papryce słodkiej z odrobiną curry i soli.
  • awatar Kamcia85: Dziękuje za przepiski:* Rybka poprostu niebo w buzi:*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiaj specjalnie dla Kamcia85 naleśniki dwoma rodzajami nadzienia.

Ciasto na naleśniki każdy zapewne zna więc nie będę pisać co i jak.

I nadzienie:

1 słodkie jabłko

1 mango

6 szt średnich truskawek

4 połówki brzoskwini z puszki

Wszystkiente składniki blendujemy na tzw konsystencję musu. Następnie przekładamy do rondelka dodajemy 1 płaską łyżkę cukru brązowego (trzcinowego). Jeśli nie posiadamy dajemy kopiatą ale uwaga łyżeczkę białego cukru nie łyżkę. Delikatnie doprowadzamy do zagotowania i dodajemy 1i 1/2 łyżki galaretki truskawkowej lub brzoskwiniowej i dobrze mieszamy. Czekamy do ostygniecia by było tylko lekko ciepławe.

Do polania naleśników użyjemy rozpuszczonej tabliczki czekolady mlecznej najlepiej z wedla z niewielką ilością mleka by nie przypalić.

Na gotowe naleśniki nakładamy średnią warstwę musu i składamy je w trójkąt delikatnie polewając czekoladą. Przyozdobić można kawałkiem truskawki.

II nadzienie do naleśników:
Dośc prosty i chyba używany często przepis.
Mianowicie chodzi o banany i czekoladę. U mnie oczywiście lekko zmodyfikowane.

Składniki na nadzienie:

Mały krem czekoladowy najlepiej nutella ale nie pogardzimy jakąś tanszą wersją kremu czekoladowo-orzechowego.

Pół tabliczki białej czekolady rozpuszczonej w mini ilości mleka

Pół tubki mleka słodkiego z biedronki

1 banan pokrojony w kostkę

1 małe opakowanie malin przekrojone na pół


Kilka listków mięty posiekanej średnio nie zbyt drobno

Naleśniki smarujemy kremem dość grubą warstwą. Na to dajemy trochę malin i trochę banana. Białą czekoladę rozpuszczamy i dodajemy do niej mleko z tubki i miętę delikatnie mieszając. Naleśniki zwijamy dość ścisło w rurki. Oblewamy naleśnik czekoladą z mietą.

Jest to wersja dla łasuchów którzy lubią bardzo słodkie przysmaki

Smacznego ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pogoda za oknem nie zbyt ciekawa ale ja znalazłam świetny i szybki pomysł na przekąski. Niestety nie zdążyłam nawet zrobić zdjęcia bo zostały pochłonięte w mgnieniu oka.

Do przygotowania tęczowych zawijasów potrzebne nam będą:

2 placki tortilli z suszonymi pomidorami lub szpinakiem
1 serek z ziołami lub ze szczypiorkiem
5 -6 plasterków salami
5 -6 plasterków szynki konserwowej
Kilka liści sałaty lodowej
Ogórek ale świeży przekrojony wzdłuż na 8 części
żółta lub czerwona świeża papryka również pokrojona na średniej grubości pasy

Jeden placek smarujemy dość grubą warstwą serka ja do tego daje jeszcze odrobinę bazylii suszonej lub ususzonego szczypiorku. Następnie wykładamy liścmi sałaty którą delikatnie smarujemy majonezem lub serkiem. Kolejne są plastry salami delikatnie smarujemy majonezem lub też serkiem i na to dopiero ogórek wzdłuż przy brzegu tortilli i zwijamy delikatnie nie zbyt ścisło. Wbijamy wykałaczki to już zależy jak chcemy kroić grube zawijasy. U mnie to zazwyczaj 5 wykałaczek i krojenie delikatnie pod skosem. Z drugą tortillą robimy to samo tyle że idzie tam szynka i papryka.
Przekąska szybka i smaczna. Można samemu komponować przeróżne smaki. Ja osobiście uwielbiam tę przekąskę z wędzonym łososiem i serkiem kremowym naturalnym z posmakiem koperku którego nie lubię ogólnie no ale z łososiem współgra idealnie.

Jeśli wypróbujecie ten przepis skomponujecie własny pomysł piszcie.
Najciekawsza kompozycja zostanie nagrodzona :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jeżeli brakuje wam weny, macie prawie pustkę w lodówce i nie wiecie jak wykorzystać to co posiadacie to piszcie. Chętnie spróbuję pomóc skomponować przysłowiowo "coś z niczego". Potrzebujesz coś szybkiego na obiad czy kolację czy też poczęstunek na niespodziewane odwiedziny....czekam na wiadomość. Napewno coś zaradzimy i wyczarujemy jakieś pyszności.


Zapraszam do pisania.... .;-)
 

 
Szybki prosty przepisik z tzw gotowców.




1/2 litra Big Milk vanilla

4-5 listków świeżej mięty posiekanej nie zbyt drobno

niewielka ilość startej skórki z limonki tak na pół łyżeczki

2-3 łyżeczki soku z limonki

pół szklanki skruszonego lodu...można go skruszyć w woreczku za pomocą tłuczka do mięsa jeśli nie macie gotowej kruszonki ewentualnie wrzucić do blendera skruszyć trochę i dodać skladniki i delikatnie przeblendowac tak żeby lody wyglądały na lekko rozpuszczone a nie jak mleko

Polecam na ciepłe dni bo naprawdę fajnie orzeźwia.
 

 
Jest to przepis który stosuję w mojej kuchni od niedawna.
Danie smaczne i najczęściej podawane z makaronem chińskim lub makaronem pappardelle. Tak naprawdę można podawać to danie również z kaszą jęczmienną perłową i będzie smakowało równie znakomicie.

Składniki potrzebne do przygotowania pasiaków( dla 2 osób):

30-40 dag łopatki lub karkówki

kostka rosołowa warzywna

olej do smażenia

opakowanie makaronu chińskiego Tao Tao ewentualnie prościej z tzw "zupek chińskich" (z 3 opakowań

2 płaskie łyżeczki curry,

Szczypta bazylii i pieprzu cayenne,

Sos sojowy ciemny 1,5 łyżeczki jeśli nie mamy to 1,5 łyżeczki magi

Mięso należy dobrze opłukać w letniej wodzie. Następnie kroimy na paski średniej grubości i długości od 0,5cm do 2cm jak kto woli :-)
Następnie dajemy sos sojowy(maga) pieprz ok 1/2 literatki wody i 3 łyżki oleju i dobrze mieszamy . Następnie odstawiamy do lodówki na ok godzine co 20 minut trzeba przemieszać mięsko. Po upływie tego czasu rozgrzewamy patelnie. Wrzucamy mięso nie odlewając sosu smażymy przez ok 2 minuty a następnie dodajemy resztę przypraw. Smażymy aż przyprawy zaczną całkiem otulać kawałki mięska i zmniejszamy ogień dolewamy bulion zrobiony ze szklanki wody z 1 kostką rosołową warzywną i dusimy do miękkości. Na koniec odlewamy to co zostanie i podsmażamy przes dosłownie chwilę mięso. Jeśli dla kogoś nie będzie dość przyprawione to można dodać sos sojowy ewentualnie szczyptę soli.

Gotujemy makaron na miekko i mieszamy z mięsem. Danie gotowe do spożycia. Czasem zdarza się że robię na tym usmażonym mięsie na bulionie nie odlewając sosik podbity mąką z wodą.

Jeśli uda mi się dodam zdjęcia do tego przepisu bo właśnie pędzę do kuchni przygotować to danie

Smacznego życzę
 

 
Witam

Do założenia bloga kulinarnego namówiła mnie psiapsiółka Kamcia Dzięki Niej jestem tu i teraz i będę udostępniać moje różne i czasem dziwne przepisy. Gwarantuję że będzie z pewnością smacznie.

Gotowanie - pasja do tego narodziła się kilka lat temu ale tak naprawdę zawzięcie zaczęłam zagłębiać się w kuchni po stracie pracy. Dużo czasu, spore poświęcenie się czytaniu starych książek kucharskich i oglądanie programów kulinarnych spowodowało u mnie wielkie bum i tak zaczęła się przygoda z rozwijaniem tej pasji.Jestem zwolenniczką gotowania ale nie zbyt że tak ujmę standardowego. Lubię wymyślać nowe potrawy łączyć różne smaki, różne kuchnie razem. Tradycyjne dania wolę przerobić, ubarwić smakiem, połączeniem z czymś nietypowym dla danej potrawy. Oczywiście nie stronię od tradycji więc na moim blogu będzie bardzo różnorodnie :-) od experymentalnej kuchni przez tradycyjną i trochę zakręconą smakowo...
Mam nadzieję że chociaż części tutaj odwiedzających mnie poszukiwaczy smaków przypadną do gustu moje przepisy i każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie.

Jeśli chodzi o mnie to mam za sobą 30-tkę:-) Mieszanka pesymistki z optymistką...bardzo dziwne połączenie. Skromna, dość cicha i czasem zamknięta w sobie. Jedynie do przyjaciół i rodziny otwarta i zakręcona.
Jestem w szczęśliwym związku i dla mojej połówki odkrywam nowe smaki i połączenia. Dla mnie to najlepszy krytyk kulinarny hehe. Jest obiektywny i nie owija w bawełne ;-

A zatem miłej lektury i korzystania z przepisów.
W razie pytań lub problemów związanych z przygotowaniem dania piszcie, pytajcie napewno odpowiem.